poniedziałek, 9 stycznia 2017

przytulasy




Od kiedy jest z nami Gaja, nasze wspólne chwile nabrały zupełnie innego wymiaru. Jest w nich jeszcze więcej empatii i miłości. Czasem ciężko mi uwierzyć, jak w takiej małej czterolatce może być tyle uczuć. Patrząc na nią czasem widzę siebie, jest dla Gai taką małą mamą. Bardzo mnie to rozczula. Nie myślałam, że to uczucie między nimi będzie tak silne. Każdy całus, dotyk czy przytulas jest pełen ogromnej miłości. Uwielbiam momenty kiedy zatapiamy się w ciepłej pościeli, śmiejemy się i przytulamy.

Łóżko stało się dla nas centralnym miejscem w całym domu. To tutaj spędzamy najwięcej czasu. Tutaj spotykamy się rano i wieczorem. Jemy późne śniadanie, czytamy ulubione książki, czasem oglądamy bajki, bawimy się czy wreszcie zasypiamy. Sen to pojęcie względne. Zwłaszcza kiedy ma się w domu małe niemowlę. Jednak nie ukrywajmy, jest on niezbędny do normalnego funkcjonowania. Z Nadią nie było większych problemów, pamiętam że dość szybko zaczęła przesypiać całe noce, z drugą córką już nie jest tak różowo. Gaja często się wybudzała, spała niespokojnie, potrzebowała mojej bliskości i zapachu. Dlatego czasem po takich nocach miałam wrażenie, jakbym w ogóle nie spała. Postanowiłam coś zmienić. Wprowadziłam kilka nowych rytuałów, które zapewniły nam spokojniejszy sen i wprowadziły ogólny spokój w domu. Między innymi zmieniłam poduszki na których wszyscy spaliśmy. Na początku nie sądziłam, że taka zmiana coś pomoże a jednak znacznie bardziej poprawiła komfort naszego snu. Poduszki roślinne są w pełni naturalne, z których każda ma swoje odpowiednie zadanie do wykonania. Dla dzieci wybrałam poduszki z gryki i płaskurki. Idealnie układają się do małej główki, mają działanie kojące a przy tym są bardziej przewiewne co sprawia, że głowa się nie poci. Poduszka dla Gai, w żaden sposób nie ingeruje w jej prawidłowe ułożenie a nawet delikatnie ją masuje. Dla mnie natomiast idealną okazała się ta z łuską orkiszu. Delikatnie rozgrzewa się do temperatury ciała przez co cudownie relaksuje a jeśli położymy ją na czymś ciepłym mamy świetny termofor. Idealny zresztą na zimową porę. Każda z tych poduszek ma również zastosowanie zdrowotne i co ważne nie uczula. Zamknięte w lnianych, naturalnych poszewkach są bardzo miłe w dotyku, co sprawia że idealnie sprawdzą się wśród tak małych dzieci jak Gaja. To bardzo ważne bo skóra takiego malucha jest niezwykle delikatna. Nic jednak nie będzie bardziej delikatniejszego od niej. Bo żadna nawet najlepsza poduszka nie zastąpi ciepłych i najwspanialszych przytulasów  starszej siostry prawda?





















poduszki - plantule pillows
poszewki - plantule pillows
bluzka Nadii - nobonu
bluzka Gai - nobonu
różowy kocyk - mallino

6 komentarzy:

  1. Zaciekawiły mnie Nanuszko te podusie. Może sprawię płaskurkę dla mojej Maryśki,a z czasem dla maleństwa z brzuszka ;) Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też zaciekawiły i jestem nimi naprawdę mile zaskoczona:)

      Usuń
  2. Ja chyba też się skuszę :-) Widziałam te poduszki już na wcześniejszych Waszych zdjęciach. Jaki macie rozmiar poduch - 40x40 czy ten większy?

    OdpowiedzUsuń
  3. A nie boicie się robactwa ktore sie w takich poduszkach moze zalęgnąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak naprawdę to wszędzie mogą się zalęgnąć z gryką mamy do czynienia od urodzenia Nadii i nigdy nic się nie działo :) grunt to zachowanie higieny chociażby częste wietrzenie :)

      Usuń