piątek, 7 lipca 2017

blisko siebie

Uwielbiam lato w górach, choć zawsze przychodzi nieco później niż wszędzie. Czasem jest chłodniejsze ale zawsze tych kilka tygodni sprawia, że nie chce się stąd wyjeżdżać. Uwielbiam długie spacery wzdłuż rzeki, wędrówki leśnymi ścieżkami. Tutaj czas płynie wolniej..

Gaja też je lubi zwłaszcza kiedy może być blisko mnie. Lubię kontakt z naturą i uczę go moje dzieci od samego początku. Obie uwielbiają tu być. Już niedługo Gaja będzie przemierzała te same ścieżki już na własnych nogach, tymczasem jeszcze tulimy się mocno i spacerujemy w nosidle. Dziś kilka słów o nosidełku, które niedawno odkryłam. Nie znałam wcześniej Fidelli dlatego byłam jej bardzo ciekawa. Od pierwszego założenia bardzo się polubiłyśmy. Fidella w porównaniu do Tuli jest dużo bardziej miękka i mam wrażenie, że dziecko się w niej mniej poci. Materiał z którego nosidełko jest wykonane jest bardzo delikatny i przyjemny w dotyku. Dodatkowo przepiękna kolorystyka bardzo mnie zauroczyła. Wybrałyśmy piękny pastelowy odcień fusion. Pas jest sztywny ale wygodny.  Możliwość regulacji pozwala na dopasowanie nosidełka do wagi i wzrostu dziecka. Natomiast szelki swobodnie układają się na ramionach. Z początku miałam wrażenie, że dziecko się w nim zapada jednak bardzo szybko Gaja się do niego przyzwyczaiła. Możemy tak spacerować nawet dwie godziny. Wychodzę z nią na spacer w czasie jej drzemki i czasami kiedy tylko wejdę do lasu zamyka oczy i zasypia. To niesamowity komfort a spacery nabrały zupełnie innego wymiaru. Wiecie jak bardzo kocham bliskość, chyba jak każda mama uwielbiam mieć swojego malucha blisko siebie. Dlatego nie wyobrażam już sobie naszych wypraw i spacerów bez nosidełka czy chusty. To jak dla mnie jeden z najfajniejszych etapów macierzyństwa.
















nosidło - fidella
tunika - by the moon

4 komentarze:

  1. Jak się chronicie przed kleszczami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy dla takich maluchów są jakieś zabezpieczenia, nawet nie szukałam mimo że nic nam się nie przytrafiło to rzeczywiście trzeba uważać

      Usuń
  2. Cudowny post, wspaniałe zdjęcia :))

    OdpowiedzUsuń