Pamiętaj chemiku młody, wlewaj zawsze kwas do wody!
Kto z Was jako dziecko nie cierpiał chemii? Muszę Wam się przyznać, że chociaż słowa te będę pamiętała już do końca życia to największą moją szkolną zmorą była właśnie chemia. Jestem typową humanistką. Od zawsze wolałam pisać wypracowania i czytać lektury. Za to matematyka, fizyka czy chemia były przedmiotami, których wręcz nie znosiłam. Nie wiem czy była to wina mojego podejścia czy nauczycielki, jednak za nic nie mogłam się do niej przekonać. Za jakiś czas kiedy Nadia pójdzie do szkoły. Pozna tajniki prawdziwej chemii, i kto wie może akurat jej się spodoba?

