czwartek, 8 czerwca 2017

karmienie z miłości




Macierzyństwo równa się bliskość. Bez dwóch zdań. To dla mnie najważniejszy i najpiękniejszy element rodzicielstwa. Nie wyobrażam sobie wychowania dzieci bez przytuleń, buziaków i dotyku. Jest jednak coś co sprawia, że pierwsze miesiące w byciu mamą dopełnia jeden z najpiękniejszych momentów jakim jest karmienie piersią. To najbardziej intymna chwila między mamą a dzieckiem. To taka bliskość, której nie można z niczym porównać. Jako mama dwóch córek mam za sobą pełen wachlarz doświadczeń związanych z karmieniem piersią. Oczywiście tak jak wszystkie inne aspekty macierzyństwa, jest to zupełnie indywidualna decyzja każdej mamy, która należy tylko do niej. Ja postanowiłam spróbować, choć łatwo nie było.

środa, 31 maja 2017

w tuli



Kiedy urodziła się Gaja pomimo tego, że jest moim drugim dzieckiem wiele rzeczy związanych z macierzyństwem było dla mnie zupełnie nowych. Rzeczy których przy Nadii nie miałam okazji spróbować lub zwyczajnie się bałam. Tak było chociażby z chustą. Do tej pory żałuję, że nie tuliłam jej kiedy była malutka. Z Gają było inaczej. Wszystko przychodziło łatwiej, spokojniej. Nie bałam się, dużo próbowałam. Praktycznie od pierwszych tygodni zaczęłam nosić ją w chuście co obie pokochałyśmy. Byłyśmy blisko siebie. Obie miałyśmy to niesamowite poczucie bezpieczeństwa i bliskości. O tuleniu Gai w chuście pisałam Wam już jakiś czas temu w poście tulenie Gai.