czwartek, 18 maja 2017

na czterech kółkach




O rowerze dla niej myślałam już od dawna. Takim z czterema kołami. Z dzwonkiem i wiklinowym koszyczkiem. Nadia bardzo o takim marzyła. Niestety biegówka się u nas kompletnie nie sprawdziła. Po kilku próbach się poddała i nie chciała już na niej jeździć. Nie zmuszałam jej do niczego, zwyczajnie się bała. Za to hulajnoga stała się świetnym i szybkim środkiem lokomocji. Gdziekolwiek nie jesteśmy, zawsze zabieramy ją ze sobą.

wtorek, 16 maja 2017

książki do zadań specjalnych




Czytanie książek to już nasz rytuał. Jak wspominałam Wam zresztą w ostanim poście mamy ich pokaźny zbiór a co za tym idzie każdego wieczoru czytamy nowe opowieści i zagłębiamy się w przygody naszych ulubionych bohaterów.