Każda z nas kiedy była małą dziewczynką z pewnością marzyła o pięknej lalce. Tej jedynej, idealnej z długimi włosami do czesania. Takiej, która stanie się najlepszą przyjaciółką. Pamiętam, że kiedy ja byłam mała miałam cudowną lalkę z kręconymi włosami i kolczykami w uszach a kiedy się ją włączało obracała się dookoła a jej kolczyki świeciły niczym małe diamenty. Pamiętam, że dostałam ją pod choinkę i od tego czasu byłyśmy już nierozłączne. Nadia ma już kilka lalek, które dostała kiedy była malutka, jednak ta o której chcę Wam dziś opowiedzieć, jest zupełnie inna bo zaczarowana.