Wiadomość o drugiej ciąży była dla nas sporym zaskoczeniem, choć nie ukrywam długo myślałam o rodzeństwie dla Nadii. Było wzruszenie i radość. Stres przeplatał się z niedowierzaniem ale też ogromnym szczęściem.
wtorek, 9 lutego 2016
piątek, 5 lutego 2016
ulubione poranki
Leniwe, zaspane i zaziewane. Takie, które trwają nawet do obiadu. Poranki. Szczególnie te weekendowe, są wtedy najlepsze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

