Jesień uwielbiam ponad wszystko! Za dywany liści na ulicach, za długie wieczory z grzanym winem czy herbatę z sokiem malinowym ale chyba najbardziej za odzieżowe kombinacje.
Pamiętam jak dokładnie rok temu przynieśliśmy Molly do domu. Mała czekoladowa kulka, która mieściła się w jednej dłoni. Łapy tak śmiesznie rozjeżdżały się jej po podłodze.